18 maja 2016

PRAWDA I FANTASTYKA W JEDNYM WORZE, CZYLI "WIKINGOWIE"

  Czy płynie jakaś wiedza historyczna w serialu? Czy warto opierać się tylko na nim? Na pewno nie w 100%, ale w niektórych jego aspektach jak najbardziej. Biorąc pod uwagę chociażby bransolety oznaczające przynależność do danej wioski, czy styl walki na morzu i lądzie. No dobra, w walce pomińmy fakt, że Normanowie na ekranie mają przyczepione na gwoździe do statków tarcze, których nigdy nie zdejmują. (O zgrozo!) Można by oczywiście wymienić tu szereg prawidłowości z rzeczewistością jak ich totalnym zaprzeczeniem. Z tego głównie powodu są zwolennicy jak i przeciwnicy serialu. Im większa jego popularność, tym większe grono tych drugich. Jednak powiedzmy sobie szczerze, w jakich serialach takiego podziału nie ma?

   PODRÓŻ DO WALHALLI
  Moja przygoda z Wikingami zaczęła się bardzo zabawnie, można powiedzieć, że od samego końca! Dziwnie to brzmi, prawda? Tak samo jak i z "Opowieściami z Narnii", zaczęłam od 4 sezonu (Z tym, że tam był tom) Sceptycznie na początku podchodziłam do tego serialu, natomiast mój tato był jego fanem. Gdy odcinki sezonu leciały sobie w telewizji, co jakiś oczywiście czas zerkałam. Kto by nie zerkał? Z odcinka na odcinek zaczęłam się wciągać. Pewnego razu jednak spytałam taty czy chciałby ze mną od początku wszystko obejrzeć. Oczywiście się zgodził, mógł sobie wszystko w ten sposób przypomnieć. Po jakimś czasie dostałam bzika na tym punkcie. Zaczęłam czytać i pogłębić wiedzę o Normanach, co pomogło mi także w teście z historii! (Cóż za zbieg okoliczności, że w tym czasie miałam o nich lekcję) Zaczęłam nawet szukać na allegro bransolety i zaplatać sobie warkoczyki. Co z tego, że to totalna fantastyka tylko dla potrzeby filmu, super wyglądają i są bardzo wygodne w noszeniu! :D

    W 1 i 2 sezonie moim wręcz patronem był Floki. Z czasem jednak opętał go jakby demon, przez co stracił mój szacunek i przywiązanie. Sam nawet mówił, że Odyn go ukarał. Za co? Nie chce Wam zdradzać fabuły, Ci co oglądali lub oglądają wiedzą jaką sytuację mam na myśli! W 3 i 4 sezonie natomiast polubiłam Rollo. Pozytywnie mnie zaskoczył, zmieniając swoje nastawienie i poglądy. Tak wiem, że pod koniec nie jest już takim słodkim misiem, ale te jego teksty i zabawne sytuacje z nim pokazane mnie zauraczają!

  Wiedzieliście o tym, że postacie tamże były bazowane na autentycznych? Dokładnie, ale żeby rozwiać wątpliwości powtórzę - tylko ich zarys. Szczególną moją uwagę przykuło imię Rollo w moim klocu! (Tak, tak właśnie nazywam mój kochany podręcznik rozszerzonej historii )  

   O CZYM JEST SERIAL?
  Pójdę najprostrzą drogą - o Wikingach. Poniekąd tak, ale przede wszyskim o rodzinie, przywiązaniu, a także o tolerancji do innej wiary. Tą inną, nieznaną religią jest chrześcijaństwo. Różnice między tymi kulturami są ogromne, jakby były one innymi światami. Najważniejszym i głównym bohaterem jest Ragnar Lothbrok, na początku historii prosty rolnik. Jednak swoją ciekawością i ambicją pnie się wyżej, zostającw przyszłości jarlem Kattegat. Oczywiście nie jest on jedynym bohaterem, inaczej serial byłby nudny :D Ważnymi postaciami są też Lagherta - pierwsza żona Ragnara, znana i bardzo dobra wojowniczka - Rollo - jego brat i dobry wojownik nazywany "niedźwiedziem". (Na zdjęciu poniżej) oraz Athelstan - początkowo niewolnik Ragnara, chrześcijanin. Normanowie napadając na wsie i miasta mordowali kogo popadnie, jednak Ragnar to zmienił. Dzięki swej ciekawości oszczędził życie pewnego mnicha, Athelstana. Nowy jarl biorąc chrześcijanina w niewolę chciał poznać inną kulturę, co pomogło mu później w dalszyh grabierzach. 

  CZY WARTO GO OBEJRZEĆ?
  Razi czasem w oczy niezgodność historyczna lub naginanie faktów. Ale powiem tak, to wszystko w pewnym stopniu retuszuje dobra gra aktorska, kamera i zdjęcia. Dodatkowym plusem serialu jest to, że są sceny batalistyczne i rozlew krwi. Czasem są one aż tak drastyczne, że normalny widz zemdlał by na sam ich widok - przykro mi, nie zaliczam się do nich. Nie nazwałabym tego filmu historycznym, a raczej przygodowym czy fantastycznym. Po za tym, nie oglądam tego serialu w potrzebie pochłonięcia wiedzy, ale dla rozrywki.
  
  Ogólnie, bardzo wciągający i interesujący serial. Wiem, że teraz narobię sobie pewnie rzeszę wrogów, ale lubię go nawet bardziej niż Grę o Tron. Ma wiele zabawnych momentów, przez które czasem płakałam ze śmiechu! Pochłania on człowieka w całości, szczególnie po drugim jego sezonie, w której akcja kształtuje coraz to bardziej zawiłe, a zarazem bardziej interesujące inrygi. Czy polecam? Jeżeli masz dużo wolnego czasu (bo jest teraz już dużo odcinków do nadrobienia) lub po prostu lubisz pseudo historyczne seriale albo na ich motywach, to jak najbardziej! 

  Mogłabym o tym serialu pisać i pisać, a zapewne końca nie było by widać! W takim razie kończę już moje wypociny, a Wam rzyczę miłej lektury - niech Odyn ma Was w opiece!

  

3 komentarze:

  1. Nie słyszałam wcześniej o tym serialu, a bardzo lubię takie klimaty! Cóż, może jak zakończy się ta szkolna nagonka - zabiorę się za niego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię tego typu serialów, ale bardzo mnie zaciekawiłaś, może kiedyś się skuszę i go oglądnę na razie jednak brak czasu ;)
    Obserwacja za obserwację? :D
    Daj znać u mnie w komentarzu! :p
    Zapraszam ;*
    http://winningsdreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. O tego nie znałam ;)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

♥ Nie krępuj się z dodaniem komentarza, nie gryzę! :D
♥ Zostaw link do Swojego bloga, na pewno zajrzę.
♥ Komentarze typu obs/obs będą ignorowane.
♥ Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję!