7 marca 2016

ZJAWA

 Na walentynki udałam się do kina na romantyczny film "Zjawa". Zadajecie sobie pewnie teraz pytanie, czemu mówię, że jest on romantyczny? Otóż dlatego, że tematem
przewodnim filmu jest miłość głównego bohatera początkowo do Indianki, a potem do syna. Nie chcę tutaj zdradzać większych Wam szczegółów, jeżeli nie oglądaliście tego jeszcze filmu, więc powiem krótko  - Choć pierwotnie wyprawa miała toczyć się dla pieniędzy, przerodziła się ona potem w chęć zemsty, spodowaną miłością. Dziwnie to trochę brzmi, prawda? Macie rację, to jest dziwne, może dlatego, że jest ten film oparty na faktach, a częściowo scenariusz pisze samo życie. Napisałam częściowo, gdyż jak większość filmów jest trochę podkoloryzowany. Czemu? Pewnie dlatego, by ucieszyć oczy widzów lub fabuła nie jest tak bardzo rozbudowana i ciekawa, jak reżyser tego oczekuje.

    PEREŁKI FILMOWE
  Były w tym filmie także pewne "perełki" które mnie wręcz zachwyciły. Chociażby ogrzanie się w ciele konia dla podrzymania tempertury, czy podpalanie sobie rany prochem. Wiedząc jak to boli na ręce, gdy proch nasypie Ci się na ranę (Nie próbujcie, wierzcie mi, nie warto XD) krzywiłam się i zaciskałam zęby, w trakcie gdy rezta osób w kinie oglądała film bez jakiegokolwiek wzruszenia.

   Jedna z bardziej "tandetnych", a zarazem emocjonujących scen, był moment walki z niedzwiedziem. Na pierwszy rzut oka było widać, że niedzwiedz jest zrobiony komputerowy, to aż raziło w oczy! Jednakże, jak była sama walka przedstawiona i jak były wykonywane ruchy i emocje Leonarda były wspaniałe! Jedno mnie tylko zastanawia, choć miał trzy momenty do ucieczki, to dlaczego ich nie wykorzystał, tylko nadal próbował go zabić? Możliwe, że dla futra, które tak bardzo było potrzebne i istotne przez cały film.

  TAK CZY NIE?
  Podsumowując, czy mi się podobał ten film? Nie specjalnie. Był on dla mnie zbyt długi, co wiąże się z tym trochę nudny, jednakże sama fabuła i scenariusz były ciekawe i godne uwagi. Najbardziej zachwyciło mnie jednak coś, czego nie widziałam w żadnym innym filmie - świetnie poprowdzona kamera. To było cudowne! Scena walki na początku filmu, która trwała około 5-10 minut, była nakręcona tylko na jednym ujęciu! Brawa w takim razie dla aktorów, za to, że wiedzieli co w danym momencie muszą zrobić lub powiedzieć, no i oczywiście dla kamerzysty! Chodził sobie w środku toczącej się bitwy, jakby nigdy nic. Widz oglądając to, mógł się w ten sposób poczuć, jakby był tam naprawdę.

  Pomijając długość filmu, fakt, że główny bohater dawno już powinien zginąć i nieodciągnięte kurki w pistoletach i karabinach na które jestem przeczulona, obejrzała bym ten film jeszcze raz, chociażby dla samej świetnie poprowadzonej kamery.

  Nie bierzcie tej opinii do siebie, to tylko moja recenzja, może Wam bardziej ten film przypadnie do gustu? ;) Jeżeli oglądaliście go, to jakie są Wasze odczucia? 

7 komentarzy:

  1. Film wydaje się ciekawy :) Muszę oglądnąć :) Może wspólna obserwacja? Zaobserwuj jeśli sie zgadzasz, a ja się odwdzięczę :) Zależy mi na prawdziwych obserwatorach:)
    http://catch-a-glimpse.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Juz wiem, co będę robiła dzisiaj wieczorem, uwielbiam, jak ktoś pisze tak konkretne recenzje jak ty :) film juz dzisiaj znajdzie się u mnie w "obejrzanych" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie się zastanawiałam czy iść na ten film. Po przeczytaniu tej recenzji myślę, że na niego pójdę.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie http://mahoniowylis.cba.pl/ :)
    Mahoniowy Lis

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekaw recenzja inna niż wszystkie. Z wielką chęcią przeczytam inne posty. Pozdrawiam. <3
    http://cowglowietonakartce.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Oglądałam ten film ostatnio z polecenia kilku znajomych. Doszłam jedynie do sceny z niedźwiedziem. Leonardo świetnie zagrał ten moment, ale ten niedźwiedź był tak sztuczny, że przez niego cała sytuacja stała się bardzo mało realistyczna. Może powinam dotrwać do końca ? Nie wiem, nie wciągnął mnie ten film.

    http://melassie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za komentarz oraz Obserwuję :)
    http://catch-a-glimpse.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Tego filmu jeszcze nie widziałam, więc nie wypowiem się zbytnio na jego temat. Na pewno go oglądnę. Sądzę, że recenzję napisałaś w ciekawy sposób, przynajmniej wiem czego oczekiwać od filmu ^^

    OdpowiedzUsuń

♥ Nie krępuj się z dodaniem komentarza, nie gryzę! :D
♥ Zostaw link do Swojego bloga, na pewno zajrzę.
♥ Komentarze typu obs/obs będą ignorowane.
♥ Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję!