15 marca 2016

LIST DO UKOCHANEGO

 Ostatnimi czasy, spodobało mi się bardzo pisanie i przesyłanie listów. Wraz z moją przyjaciółką Ulą, już jakiś czas temu zaczęłyśmy pisać do Siebie listy, (Choć obie mieszkamy w Gdańsku) naprawdę cudowna rzecz! Większą radością jest, gdy dostajesz list, niż rozmowy na komórce czy komputerze typu: Hej ~  hej ~ co tam ~  nic, a tam? ~ . Nie uważacie, że to nudne? Gdy dostaję list, cieszę się jak małe dziecko, które dostało lizaka czy wymarzoną zabawkę. Czemu tak jest? Możliwe, że dlatego, iż jestem dziecinna :p A może po prostu dlatego, że to super forma komunikacji! Po za tym, wydaje mi się też, że lepiejej to wyglda, jeżeli kartka oraz sama koperta jest ładniejsza wizualnie. Mi osobiście bardzo się podobają listy "w starym stylu". Teraz o to przechodzimy do części głównej tego posta, jak to się robi? Czy jest to łatwe? Tak i nie - zależy jak kto się do tego zabierze! Niestety trochę przedobrzyłam (jak zwykle) nazywając ten post "List do ukochanego" gdyż takowego jegomościa jeszcze nie posiadam.

     Do zrobienia listu i koperty w "starym stylu" potrzebujemy: 
  • Kartkę
  • Świecę
  • Kopertę
  • Miotłę










  Jeżeli macie lat 10+ (Wydaje mi się, że tak) możecie zapalić świeczkę lub święcę, zależy co macie aktualnie w domu. Pierwszym elementem jest podpalenie brzegów i "zarumienienie" środka Naszej kartki. Płomień powinien znajdować się bardzo blisko kartki, jednak nie dłużej niż 2 sekundy! Nie wiedziawszy tego jeszcze, podpaliłam całą kartkę i latałam z płonącym papierem jak szalona po pokoju. Po całym stole oraz panelach miałam szary pył i szybko musiałam otworzyć okno, bo dym unosił się po całym pokoju XD

   Podpaloną ładnie kartkę (Nie spaloną, jak w moim wydaniu) chwilę odstawiamy na bok, aż będzie zimna. Wystarczy parę sekund, nie trzeba czekać niewiadomo ile. Na gotowej kartce możemy teraz napisać dany tekst i powiesić na ścianie (Może ja mam takie dziwne pomysły, ale moim zdaniem wygląda to ślicznie ♥) albo wysłać do kogoś. Jest to także dobry sposób na urozmaicenie gazetki klasowej, w moim wydaniu nauczycielki zawsze były zadowolone z tego pomysłu!

  No właśnie, a jak wysłać? Czy można taką piękną kartkę włożyć do zwykłej, białej koperty? Oczywiście, że można, ale można też ją trochę urozmaicić! Wystarczy poczekać, aż świeczka się wypali, aż wosk się rozstopi. Wosk ten należy nalać na "zamknięcie" koperty. Pamiętajcie, by wcześniej włożyć tam swój list! :D Aby uzyskać efekt pieczęci, wystarczy przycisnąć do rozstopionego wosku monetę - czy to złotówka czy 5 złotówka, to nie ma większego znaczenia.








  Powiem szczerze, że średnio mi się to udało :p Przy paru nieudanych próbach albo moneta zostawała na kopercie i nie dało jej się oderwać albo zabierając ją, odchodził z Nią wosk. Teraz tak myślę, może trzeba było nałożyć na kopertę parę warstw wosku? Może użyć jednak świecy,  nie taniochy z supermarketu? Jeżeli robiliście to już kiedyś, to chętnie przeczytam Wasze porady i opinie! Natomiast do osób które tego nie robiły - chcielibyście coś takiego kiedyś zrobić? 

8 komentarzy:

  1. świetny post :) zapraszam do mnie http://kingamaczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł, jednak na aliexpress masz takie kosteczki które rozpuszcza się i odbija stempelek :)
    http://check-it-m.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Z racji tego, że pomyliłam posty i skomentowałam nie ten co chciałam to piszę jeszcze raz :D
    Świetny post, ja z moją przyjaciółką pomimo tego, że też mieszkamy w jednym mieście, również piszemy ze sobą listy. Każda z nas chodzi do innej szkoły i w innym mieście i ten kontakt gdzieś tam się gubi a dzięki listom jest nam go lepiej utrzymać i częściej ze sobą rozmawiać :) Świetny post!
    Zapraszam do siebie >> http://dominatt.blogspot.com/ <<
    Może obs za obs? :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie stało, mi się także czasem to zdarza! :D

      Usuń
  4. Cudowny post :* Ja posiadam dwie koleżanki z którymi wymieniam się kartkami na święta, paczkami na urodziny i ogólnie listami. Niestety mieszkają one na samym końcu Polski, więc spotkanie się jest na razie niemożliwe :( Mam taką nadzieję, że kiedyś się zobaczymy, przytulimy i porozmawiamy twarzą w twarz. Lecz teraz jest to dla nas nieosiągalne. Post bardzo fajnie napisany, podoba mi się również pomysł na podpalenie kartki. W najbliższym czasie skorzystam <3

    Zostawiam obserwację, liczę na to samo.
    Pozdrawiam

    http://black-fashion-blog-mn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że masz taką koleżankę z którą jeszcze możesz pisać listy. Niestety ja już listów nie dostaję, kiedyś to tak mnie cieszyło,że listonosz przyniósł coś dla mnie. A teraz nie ma z czego się cieszyć, bo listów nikt prawie już nie wysyła. Bardzo mi się podobają te listy w ,,Starym stylu''. Z chęcią kiedyś takie zrobię :) kartka przypalona daje taki piękny efekt ^^


    OdpowiedzUsuń

♥ Nie krępuj się z dodaniem komentarza, nie gryzę! :D
♥ Zostaw link do Swojego bloga, na pewno zajrzę.
♥ Komentarze typu obs/obs będą ignorowane.
♥ Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję!